Blog

Czwartek, Wrzesień 22, 2016, 09:21
ŚLUBY PANIEŃSKIE, czy­li Ma­gne­tyzm ser­ca". Ko­me­dia hra­bie­go A . Fre­dry. Po­cząt­ko­wo na­pi­sa­na wier­szem nie­ry­mo­wa­nym i no­si­ła ty­tuł „Nie­na­wiść męż­czy­zn".

Pod tą po­sta­cią , zna­my ją do dzi­siaj, uka­za­ła się już w 1832r.

Pierw­sze wy­sta­wie­nie odbyło się 15 lu­te­go 1833 ro­ku we Lwo­wie. Ak­cja roz­gry­wa się w dwo­rze pod Lu­bli­nem. A ca­ła rzecz do­ty­czy po­ry­wów ser­ca i pierw­sze­go bu­dzą­ce­go się uczu­cia. Do ener­gicz­nej i za­dzie­rzy­stej Kla­ry wzdy­cha sen­ty­men­tal­ny i lek­ko ga­po­wa­ty Al­bin.  Anie­li po­do­ba się Gu­staw, trzpiot i hu­la­ka. Kla­ra ini­cju­je „ pa­nień­skie ślu­by", de­kla­ru­jac, że na­le­ży „ nie­na­wi­dzić ród mę­ski, ni­gdy nie być żo­ną". Cóż ma ro­bić bied­na Anie­la? Pod­pi­su­je się pod de­kla­ra­cją Kla­ry. Wy­da­je się, że pa­nien­ki do­trzy­ma­ją sło­wa. Na nic za­bie­gi ro­dzi­ny, wzdy­chania nie­szczę­sne­go Al­bina.

Oka­zu­je się, że uczu­cie jest sil­niej­sze. A po­za tym na prze­szko­dzie nie sto­ją żad­ne spra­wy na­tu­ry to­wa­rzy­sko­-ma­te­rial­nej. Prak­tycz­nie od po­cząt­ku wia­do­mo, że z tych dziew­czę­cych de­kla­ra­cji nic nie bę­dzie. To tyl­ko kwe­stia cza­su. I rzecz oczy­wi­ście koń­czy się hap­py­-en­dem, czy­li po­dwój­ny­mi za­rę­czy­na­mi.

A co z tym ma­gne­ty­zmem serc? Wy­ra­ża się w nim in­ten­cja au­to­ra. Mi­łość jest naj­waż­niej­sza. To przy­cią­ga­nie się  jest więc wa­run­kiem szczę­ścia.

Być mo­że Fre­dro widział w ser­cach ma­łe ma­gne­si­ki, któ­re przy­cią­ga­ją dwie połówki, po­krew­ne du­sze róż­nej płci.

A sa­ma ko­me­dia? Do dzi­siaj chęt­nie wy­sta­wia­na jest na wszyst­kich te­atral­nych sce­nach w Pol­sce, ba­wiąc ko­lej­ne po­ko­le­nia wi­dzów.

http://www.bialaoficyna.pl


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Znajdź nas na Facebooku